Historia azerbejdżańsko-polskich stosunków kulturalnych

Wiedza o Azerbejdżanie jak też o polsko-azerbejdżańskich kontaktach kulturalnych wciąż jest niezbyt bogata. Kontakty Polaków z Azerbejdżanem na przestrzeni wieków były bardzo różnorodne. Do początku XIX stulecia miały przede wszystkim charakter podróżniczy.
Początek stosunków polsko-azerbejdżańskich przypada już na X-XI w. Jednak z powodu m.in. dużej odległości między Polską i Azerbejdżanem oraz różnic kulturowych obu krajów ograniczały się głównie do kontaktów handlowych, ale również, choć w mniejszym stopniu, polityczno-dyplomatycznych, religijno-misyjnych i turystyczno-poznawczych.
Stosunki dyplomatyczne po raz pierwszy nawiązano w XV wieku, następnie w końcu XVI i XVII w. Nie powodowały one jednak istotnych następstw politycznych.
Znaczący udział Polaków można zauważyć wśród misjonarzy przybywających do Azerbejdżanu pod koniec XVI wieku za panowania szacha Abbasa I. Byli to głównie karmelici, dominikanie i jezuici. Misjonarze wyróżniali się często znajomością kilku języków obcych, starali się poznać też miejscowe dialekty. Zajmowali się między innymi spisywaniem spostrzeżeń i obserwacji otaczającej ich rzeczywistości. Można tu wyróżnić jezuitów Tadeusza Krusińskiego i Michała Ignacego Wieczorkowskiego. W domu misyjnym, który istniał do poł. XVII wieku w Gandży pracowali m.in. ks. Paweł Wroczyński, Jędrzej Zielonacki, Aleksander Kulesza. Działalność misjonarzy była ważnym ogniwem w poznaniu i zbliżeniu świata wartości Wschodu i Zachodu. Misjonarze i posłowie przywozili w formie darów na dwór szacha cenne prace malarskie, iluminowane rękopisy Biblii itp. Ich aktywność budziła też pozytywne skojarzenia z Polską.
Od XIII wieku na terenie Azerbejdżanu Polacy zaczęli się również osiedlać. Głównie byli to jeńcy wzięci w jasyr przez Tatarów, ale też osoby, które przybywały tam dobrowolnie.
W XVIII wieku na Kaukaz zaczęli przybywać zainteresowani Orientem podróżnicy, aby poznać i opisać jego rzeczywistość kulturową. Wśród nich był powieściopisarz Jan Potocki, który w czasie swej podróży zgromadził wiele materiałów etnograficznych.
Przebywający w armii carskiej Polacy w pierwszej połowie XIX wieku, często za przyzwoleniem władz wojskowych, rozwijali swoje zamiłowania, pasje, zdolności, umiejętności. Spotykało się to z zainteresowaniem miejscowej inteligencji, co z kolei wytwarzało swoiste ogniwa kontaktów polsko-azerbejdżańskich, ujawniała się współpraca o obliczu kulturalnym, literackim.
Od początku XIX wieku Azerbejdżan był przedmiotem zainteresowania podróżników. Swoje wrażenia z podróży w formie opisów i wspomnień utrwalali członkowie rodzin (m.in. Paulina Krasoń, żona urzędnika pracującego w Tyflisie), kuracjusze (m.in. Adam Idźkowski), podróżnicy (m.in. Juliusz Strutyński), osoby przebywające na zesłaniu, organizujące wyprawy poznawcze (m.in. Mateusz Gralewski, Michał Butowt-Andrzejkowicz, Władysław Strzelnicki, Kazimierz Łapczyński). Opisy tych osób często stawały się podstawowym źródłem wiedzy o Azerbejdżanie.
Spomiędzy Polaków przebywających w Azerbejdżanie w pierwszej połowie XIX wieku wyraźnie wyróżniają się literaci. Byli to głównie zesłańcy, a zsyłano ich często właśnie z powodu twórczości literackiej. Określa się ich mianem „kaukaskiej grupy poetów”. Zesłańcy-literaci zwracali uwagę na odrębność kulturową regionu, starali się ją poznać i utrwalić. Ich uwagę przykuwała też specyfika języka azerbejdżańskiego.
Do kaukaskiej grupy poetów zalicza się Michał Butowt-Andrzejkowicz. Wnikliwie obserwował on otaczającą go rzeczywistość. Stosukowo dużo uwagi poświęcił Azerbejdżanowi. Interesował się m.in. stosunkami społecznymi, kulturą ludową, obrzędowością, językiem. W 1859 roku opublikował w Warszawie „Szkice Kaukazu”.
Wśród literatów przebywających na zesłaniu dużą aktywnością wyróżniał się również Wincent Gedeon-Giedrojc. Swe wspomnienia opisał w formie wierszowanej.
Życiem kulturalnym Azerbejdżanu interesował się też Leon Gerszewski. Zapisał on fonetycznie słowa piosenki „Pieśń gruzyjska”, ludowej przyśpiewki azerbejdżańskiej, szeroko znanej społecznościom kaukaskim. W swoich „Pamiętnikach z niewoli”, opublikowanych w 1852 roku, opisał m.in. stosunek ludności cywilnej do zesłańców.
W literaturze wspomnieniowej dotyczącej Kaukazu, w tym Azerbejdżanu, szczególną wartość przedstawia praca Mateusza Gralewskiego pt. „Kaukaz. Wspomnienia z dwunastoletniej niewoli. Opisanie kraju. Ludność. Zwyczaje i obyczaje” oraz „Miscellanea” i „Kilka badań geologicznych i dziejowych Kaukazu” Juliusza Strutyńskiego, a także wspomnienia Hipolita Jaworskiego i Kazimierza Łapczyńskiego, który zajmował się również zbieraniem miejscowych przysłów. Utalentowanym literatem wśród Polaków na Kaukazie był Władysław Strzelnicki. W swoich licznych utworach opisuje kaukaską przyrodę, opowiada miejscowe legendy. W jego dorobku na uwagę zasługuje powieść „Mahmudek”. W 1847 roku ukazała się ona w języku polskim w „Bibliotece Warszawskiej”, a w 1848 – w języku rosyjskim w czasopiśmie „Kawkaz”. Akcja powieści toczy się na początku XIX wieku w Azerbejdżanie. Bohaterowie zostali ukazani w realistycznych stosunkach społecznych przez pryzmat kariery syna pastucha. Inne utwory Władysława Strzelnickiego to poemat „Bej-Bułat”, powieść „Dwaj Uzdeni” oraz wspomnienia „Szkice Kaukazu”.
Opisy Azerbejdżanu można również znaleźć w twórczości Juliana Surzyckiego. W swych pracach opisywał otaczającą go rzeczywistość społeczno-ekonomiczną oraz tamtejsze zwyczaje. Swe wspomnienia opublikował po powrocie z Kaukazu w 1858 roku na łamach „Wieńca”– „Polowania w lasach Dagestanu” i na łamach „Biblioteki Warszawskiej” – „Obrazy Dagestanu”.
Słynnym poetą-zesłańcem jest Tadeusz Łada-Zabłocki. Interesował się on otaczającą go rzeczywistością, lokalnym folklorem, nawiązał liczne kontakty z czołowymi przedstawicielami kaukaskiej inteligencji, m.in. z Abbasem Kuli Agą Bakichanowem, Mirzą Fatali Achundowem, Birtwiłowiczem Tumaniszwili, Melitonowiczem Bratiszwili, Georgim Eristawi. Abbas Kula Aga Bakichanow powierzył mu tłumaczenie swego dzieła „Historia wschodniej części Kraju Zakaukaskiego”. Poeta nauczył się języka azerbejdżańskiego. W 1849 roku na łamach „Rubonu” opublikował tłumaczenia kilku utworów azerbejdżańskiej literatury ludowej.
Do grupy polskich literatów na Kaukazie zaliczają się też Jan Załęski i Florian Zieliński. W swych wspomnieniach opisują warunki bytowe, obyczaje ludności zamieszkującej Kaukaz, w tym Azerbejdżan.
Za pioniera badań literatury ludowej i folkloru Azerbejdżanu uznawany jest Aleksander Chodźko (1804-1891). Przebywając w Azerbejdżanie odbywał liczne wędrówki po kraju, zbierał pieśni, legendy i teksty gwarowe. Na łamach „Tygodnika Petersburskiego” i „Literaturnoj Gazety” opublikował wiele artykułów, w których opisał osobliwości miasta Baku, które wywarło na nim duże wrażenie. Aleksander Chodźko zajmował się szerokim wachlarzem zagadnień – od społeczno-politycznych, gospodarczych, kulturalnych przez literaturę po zwyczaje i obyczaje. Wyniki swoich obserwacji publikował na bieżąco w Petersburgu, Paryżu i Londynie. Jest on autorem pierwszego opracowania w literaturze zachodnioeuropejskiej prezentującego folklor azerbejdżański, a także wielu rozpraw, m.in. o twórczości Mirzy Fatali Achundowa. Dzięki niemu w Europie stał się popularny azerbejdżański epos heroiczny „Kör-ogły”, który przetłumaczył na język angielski i wydał w Londynie w 1842 roku.
W I połowie XIX wieku również Azerowie zaczęli nawiązywać kontakty z Polakami. Miejscami kontaktów był Kaukaz, Petersburg, Warszawa. Jedną z przyczyn było zainteresowanie Polaków nauką języków orientalnych, nauczycielami których byli przedstawiciele Kaukazu. Takim nauczycielem był między innymi Azerbejdżanin Mirza Muhammed Dżaffar Topczybaszew (1791-1869). Po zdobyciu wykształcenia wyjechał do Petersburga, gdzie uczył perskiego, arabskiego, tureckiego i gruzińskiego języka. Zetknął się tam również z Polakami, do których odnosił się z dużą sympatią. Spotykał się m.in. z Aleksandrem Chodźko, Ludwikiem Spitznaglem, Franciszkiem Malewskim, Józefem Sękowskim. Zainspirował ich do poznania literatury azerbejdżańskiej, a także do przekładów dzieł azerbejdżańskich twórców. Na przykład Józef Sękowski przełożył z języka tatarsko-azerbejdżańskiego na rosyjski opowieść „Derewiannaja krasawica”, a Ludwik Spitznagel zaczął tłumaczyć na język francuski dzieło azerbejdżańskiego poety Nizami Gandżawi „Iskander Name”. Było to pierwsze tłumaczenie twórczości Nizamiego na języki europejskie.
W 1842 roku dzięki Józefowi Sękowskiemu Topczybaszew poznał, a następnie zaprzyjaźnił się z Adamem Mickiewiczem. Pod kierunkiem Muhammeda Topczybaszewa Mickiewicz rozpoczął naukę języka perskiego. Jednak po niedługim czasie przerwał ją z powodu nakazu opuszczenia Petersburga. W wyniku znajomości poetów zrodził się zamysł przekładu jednego poematu z „Sonetów krymskich” – „Widok ze stepów Kozłowa”. W tłumaczeniu dopomógł Topczybaszemu Aleksander Chodźko, który dokonał dosłownego przekładu sonetu na język perski. Był to pierwszy przekład utworu europejskiego na język perski. Przyczyniło się to do zainteresowania na Wschodzie twórczością Mickiewicza, gdzie po 1830 roku zaczęły docierać zbiory wierszy poety.
Kontakty polsko-azerbejdżańskie miały miejsce nie tylko w Petersburgu, ale również w Warszawie. Wiąże się to z przebywaniem w Warszawie w latach trzydziestych XIX wieku kilku wykształconych Azerów – oficerów armii carskiej. Byli to m.in. Abbas Kuli-Aga Bakichanow, Ismaił bej Kutkaszenli i Mirza Kasim Meszed Abdułła ogły. Nawiązywali oni kontakty z miejscowym środowiskiem kulturalnym, gdzie traktowano ich jako „egzotycznych” gości i cieszyli się dobrą reputacją.
W Warszawie Bakichanow zaczął uczyć się języka polskiego. Interesował się m.in. dziełem Mikołaja Kopernika. Po powrocie na Kaukaz sprowadzał polskie książki, prenumerował polskie czasopisma wydawane w Petersburgu, interesował się losem Polaków-literatów przebywających na zesłaniu. Nawiązał kontakty z Leonem Janiszewskim, Władysławem Strzelbickim oraz Tadeuszem Ładą-Zabłockim, którego zachęcił do nauki języka perskiego i azerbejdżańskiego, a następnie powierzył mu przetłumaczenie z języka perskiego na rosyjski swojego dzieła „Guilistan Iram” („Rajski ogród”).
W I połowie XIX wieku zainteresowanie polską poezją w Azerbejdżanie było dość duże. Jednak mimo ujawniania się różnych przejawów współdziałania i wzajemnej pomocy polsko-azerbejdżańskiej stosunki między stronami nie były zbyt silne.
W Azerbejdżanie i w ogóle na Kaukazie znane są też nazwiska polskich inżynierów-architektów. Byli to m.in.: Ignacy Krzyształowicz, Józef Gosławski, Kazimierz Skórewicz, Józef Płoszko, Eugeniusz Skibiński, Aleksander Koszyński, Paweł Zalesski, Paweł Kognowicki. W II połowie XIX wieku projektowali oni budowle w takich miastach jak: Szemacha, Szeki, Szusza, Jelisawietpol (Gandża). Odegrali ważną rolę w okresie przeobrażeń architektonicznych w II połowie XIX i I połowie XX wieku w Baku projektując ratusz miejski, gmach żeńskiej szkoły muzułmańskiej, pałac Tagijewa, gmach Banku Państwowego, gmach biurowy firmy Rotszyld, gmach Muzułmańskiego Towarzystwa Dobroczynności „Ismailii”, pałac Muchtarowa (obecnie pałac ślubów), bulwar nadmorski i in. Polscy architekci cieszyli się uznaniem klientów oraz architektów innych narodowości. Współpracowali z nimi np. architekci niemieccy. Architektura stała się wizytówką kontaktów polsko-azerbejdżańskich.
Niemałą rolę w rozwoju kontaktów polsko-azerbejdżańskich odegrali polscy nauczyciele w Azerbejdżanie. Pracowali oni we wszystkich typach szkół oraz prywatnie jako guwernerzy. Byli to m.in. Władysław Błażejewski, Olga Boguchwalska, Eugeniusz Bogusławski, Józef Bratkowski, Stanisław Dłusski, Andrzej Drozdowski, Wiktor Grzybowski, Stanisław Hajdukiewicz, Arkadiusz Szpakowski. Ważnym osiągnięciem było zainicjowanie w 1919 roku utworzenia w Baku uniwersytetu. Wśród organizatorów uczelni byli: Mikołaj Dąbrowski – pierwszy dziekan Wydziału Historyczno-Filologicznego, Leon Łopaciński, Włodzimierz Sipowski i Mitrofan Downar-Zapolski – pierwsi prorektorzy uczelni, Mikołaj Uszyński – organizator Wydziału Medycznego, Aleksandra Łukianowa – wykładowca języka polskiego. Wśród studentów byli również Polacy. W pierwszym roku akademickim było ich trzydziestu pięciu. W latach siedemdziesiątych z uniwersytetem nawiązane zostały kontakty przez stronę polską. Udawali się tam pracownicy naukowi z różnych polskich uczelni na staże badawcze z zakresu zarówno nauk matematyczno-przyrodniczych jak i humanistycznych. Również nauczyciele akademiccy z Azerbejdżanu wyjeżdżali na kilkudniowe pobyty studyjne do Polski. Z dużym zainteresowaniem spotkała się wymiana studyjna studentów, m.in. z uniwersytetem w Baku nawiązały kontakty Białostocka Filia Uniwersytetu Warszawskiego oraz Uniwersytet im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Kolejnym ogniwem w kontaktach azerbejdżańsko-polskich była muzyka. W Azerbejdżanie ujawniało się duże zainteresowanie dawną jak i współczesną twórczością Polaków. Znana była twórczość Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszki, Henryka Wieniawskiego, ale też współczesnych zespołów i muzyków. Pierwsze płyty z azerbejdżańską muzyką nagrywano w latach 1906-1912 w Warszawie. Nagrań dokonały firmy „Gramofon”, „Sport-Rekord” i „Ekstrafon”. Nagrywały one charakterystyczne dla tego regionu utwory – chanende i mugamy w wykonaniu Dżabbara Karalgdy ogły, Dawuda Safiarowa, Meszadi Mameda Farzaliewa, Keczaczi Muhammeda ogły, Kurbana Primowa i Saszy Oganieszwilego. Towarzystwo „Sport-Rekord” wydało też katalog azerbejdżańskiej muzyki ludowej.
Na początku XX wieku w prasie azerbejdżańskiej zaczęło ujawniać się zainteresowanie sprawami Polaków, a zwłaszcza literaturą. Na łamach „Taza-Chajat”, „Sadaj-Gafgaz”, „Aczyg Sjez”, „Kaspija” pojawiały się artykuły o polskiej literaturze oraz tłumaczenia utworów polskich pisarzy takich jak: Henryk Sienkiewicz, Eliza Orzeszkowa, Bolesław Prus, Gabriela Zapolska, Julian Tuwim, Janusz Korczak, Ignacy Józef Kraszewski, Leon Kruczkowski, Wanda Wasilewska, Janusz Przymanowski, Adam Bahdaj, Adam Mickiewicz. Ważną funkcję spełniał tu język rosyjski. Przekładów dokonywano właśnie za pośrednictwem bądź wprost z języka rosyjskiego. Przykładem zainteresowania polską kulturą może być wiersz Mirzy Fatali Achundowa, pt. „Wanda”, który powstał pod wpływem występu muzycznego Apolinarego Kątskiego i jego córki Wandy, mającego miejsce w 1876 roku w Tyflisie. W 1956 roku otwarto w Baku księgarnię, prowadzącą sprzedaż wydawnictw polskich. Była to głównie literatura piękna, ale też albumy, słowniki, leksykony, specjalistyczna literatura naukowa.
W tym samym czasie zaczęło pojawiać się zainteresowanie literaturą azerbejdżańską w Polsce. W sierpniu 1948 roku w Światowym Kongresie Intelektualistów w Obronie Pokoju w Warszawie wziął udział azerbejdżański poeta, dramaturg, tłumacz Samed Wurgun. Jego utwory stały się przedmiotem uwagi wielu literatów, m.in. Włodzimierza Słobodnika, Leopolda Lewina, Ananiasza Zajączkowskiego. W 1950 roku przetłumaczono na język polski książki Mechti Husseina, w 1951 roku – Sameda Wurguna, w 1953 roku – Mirzy Ibrahimowa. Tu również tłumaczeń dokonywano za pośrednictwem języka rosyjskiego. Na łamach tygodnika „Przyjaźń”, „Wierchów”, „Pamiętnika Literackiego” zamieszczano artykuły i reportaże, m.in. o kulturze Azerbejdżanu, znanych twórcach azerbejdżańskich, polskich poetach na Kaukazie. W 1966 roku ukazała się książka Rzy Gulijewa, pt. „W imię pokoju i przyjaźni” charakteryzująca stosunki kulturalne i ekonomiczne pomiędzy Polską i Azerbejdżanem.
Od końca lat sześćdziesiątych organizowano w Polsce dni kultury Azerbejdżanu, a w Azerbejdżanie – dni kultury polskiej. W czasie ich trwania promowano osiągnięcia społeczno-gospodarcze, kulturalne, w tym sferę twórczości artystycznej, muzykę, malarstwo, kino, literaturę. Kontakty nawiązywały również różne organizacje społeczno-kulturalne. Zarówno w Polsce jak i w Azerbejdżanie organizowano wspólne wystawy i pokazy, prezentowano zbiory i kolekcje. W 1980 roku w Azerbejdżanie przeprowadzono dni dekady polskiej książki, gdzie zaprezentowano 235 pozycji. W Polsce natomiast popularność zyskały albumy, m.in. Leonida Semenowicza Bretanickogo, Abdula Wagab Ragi ogły Salamzade, Rasima Efendi, Anara, Kerima Kerimowa. W 1975 roku Wydawnictwo Łódzkie wydało dawne i nowe wiersze Azerbejdżanu pt. „Złote kamienie”, których autorami są m.in. Katran Tebrizi, Chagani Szyrwani, Nizami Gandżawi, Imadadin Nasimi, Muhammed Fizuli, Mołła Panach Wagif oraz Fikret Hodża, Mamed Alim, Aga Łaczanły.
W II połowie lat siedemdziesiątych w Azerbejdżanie często gościli ludzie kultury i sztuki z Polski, polscy muzycy i zespoły muzyczne. Zapoznawano się tam ze sztuką muzyczną Azerbejdżanu, a następnie nabyte w Azerbejdżanie, nagrania muzyczne prezentowano w polskich audycjach radiowych.
Początki kontaktów polsko-azerbejdżańskich sięgają już X-XI wieku i polegały one wówczas głównie na wymianie handlowej pomiędzy krajami. Pierwsze stosunki o obliczu kulturalnym nawiązali misjonarze pod koniec XVI wieku, jednak ich rzeczywisty rozwój miał miejsce w I połowie XIX wieku, czyli w okresie licznych zsyłek przedstawicieli polskiej inteligencji na Kaukaz. Od tamtej pory polsko-azerbejdżańskie kontakty kulturalne rozwinęły się w wielu różnych dziedzinach, chociaż dominującą rolę wciąż odgrywa literatura. Problematykę tę badało i wciąż bada wielu polskich i azerbejdżańskich naukowców. Należy do nich prof. Andrzej Chodubski, autor ponad czterystu publikacji, m.in. książki „Polacy w Azerbejdżanie”, która jest głównym źródłem informacji zawartych w niniejszej pracy.

Bibliografia:
  1. Andrzej Chodubski, „Polacy w Azerbejdżanie”, Toruń 2004
  2. Murtuz Sadychow, „Oczerki russko-azerbajdżansko-polskich swiazjej XIX wieka”, Baku 1975




TWÓRCZOŚĆ POLSKICH ARCHITEKTÓW W BAKU
Prof. Szamil Fatułłajew-Figarow

I.
Baku, jedna z większych aglomeracji tej części świata, leży nad brzegiem malowniczej zatoki Morza Kaspijskiego. Dawna zabudowa z domami o płaskich dachach, rozlokowana na trzech tarasach tworzących bakińską starówkę, nadaje miastu niepowtarzalne oblicze.
Historyczne serce Baku - obszar o powierzchni 21,5 ha, zamknięty podwójnym rzędem kamiennych murów obronnych - stanowi żywą encyklopedię historii architektury. W tkance nawarstwiającej się przez wieki zabudowy wyróżnia się legendarna Gyz-gałasy (Baszta Dziewicza), nie mająca analogii w światowej architekturze. Przeznaczenie baszty budzi do dziś ożywione spory naukowców. Z całą pewnością zabytek można datować na VI-VII w., odnosi się on więc do epoki Sasanidów, których prawie pięćsetletnie rządy uczyniły z Iranu jedną z największych potęg w historii świata.
Stare Miasto, Iczeri-szecher (czyli Miasto Wewnętrzne), rozwijało się w cieniu Baszty Dziewiczej, u podnóża zespołu pałacowego, siedziby dawnych azerbejdżańskich władców - szachów Szyrwanu. Z wąziutkich, pnących się pod górę uliczek, zza załomów starych domów i meczetów, z kamiennych schodów, wiodących w stronę kompleksu pałaców, otwiera się co chwilę zapierający dech w piersiach widok na Zatokę Bakińską.
Do najważniejszych zabytków Miasta Wewnętrznego należą: minaret Synyk-gala (albo Muhammada, XI w.), meczety: Dżuma (czyli Piątkowy, XV w.), pałacowy (1441-1442) oraz meczet Murtuzy Muchtarowa (1895 r.), karawanseraje (z epoki szachów Szyrwanu, XV-XVI w., dwukondygnacyjny Kasym-beka, Bucharski i Multani, który wziął swą nazwę od kupców z dalekiego Multanu), a także dawne łaźnie-hamamy, służące higienie i rytualnym ablucjom. Z obiektami tymi sąsiadują niewielkie studnie, "owdany", które wraz z siecią wodociągów zaopatrywały miasto w wodę; szczególną uwagę zwraca owdan Szacha (XV w.).
Górujący nad całym "Iczeri-szecher" zespół pałacowy szachów Szyrwanu (XV-XVI w.), został wzniesiony na pozostałościach jeszcze starszej zabudowy pałacowej. Przy jego budowie wykorzystano rzeźbę terenu, tworząc trzy wewnętrzne podwórza znajdujące się na trzech różnych poziomach. Zespół jest unikalnym pomnikiem architektury dawnego Wschodu. Stanowi on jednorodną całość, jak gdyby powstał za jednym pociągnięciem ręki; mocnym, wyrazistym bryłom budynków towarzyszy delikatna liryka ornamentów, sekwencje schodów i podwórzy układają się w jedyną w swoim rodzaju melodię. Uderza artystyczny zamysł i mistrzostwo budowniczych, którzy tę perłę azerbejdżańskiej architektury wznosili. W 1905 r. w czasopiśmie "Zodczij" (Budowniczy) architekt Kazimierz Skórewicz pisał: Podobnego zespołu nie ma w całym imperium rosyjskim i nawet pałac bachczysarajski blednie przy nim. Skórewicz traktował architektoniczne dziedzictwo Baku z ogromnym szacunkiem i w swoich projektach często nawiązywał do dawnych motywów.
Nowa era historii Baku rozpoczęła się od słynnej gorączki naftowej 1872 roku, która wybuchła po zniesieniu systemu dzierżawnego w przemyśle naftowym - wcześniej prywatny przedsiębiorca mógł dzierżawić pola roponośne od państwa, płacąc olbrzymie podatki; teraz zyskał możliwość zakupu działek na własność. Decyzja carskiego rządu stała się impulsem do rozwoju tej gałęzi gospodarki nie tylko w Azerbejdżanie, ale i w całej Rosji. Na przełomie XIX i XX w. miasto rozwijało się w zawrotnym tempie, przypominającym rozwój wielkich miast Ameryki. Motorem napędzającym wzrost stały się naftowe spółki akcyjne, należące do przemysłowców rodzimych: Zejnałabdina Tagijewa, Musy Nagijewa, Murtuzy Muchtarowa, Nuri Amirasłanowa, Tejmur-beka Aszurbekowa, Isy Hadżyńskiego czy Mustafy Rasutowa, oraz przybyszy: braci Noblów, Rotszylda, Wiszaua, Szybajewa. Z dnia na dzień rosły fortuny, pojawiła się i zaczęła nadawać miastu ton grupa "naftowych baronów".
Perspektywy dużych zarobków przyciągnęły specjalistów z różnych branż przemysłu i budownictwa, a także rzesze niewykwalifikowanych robotników. Miasto rosło, powstawały nowe dzielnice; rósł kontrast pomiędzy centrum a przedmieściami. Wśród azerbejdżańskich architektów tamtego okresu wyróżniali się: Kasym-bek Hadżibababekow, Meszadi Mirza Kafar Izmajłow, Ziwer-bek Ahmedbekow, Hadżi-bej Achundow. Wraz z nimi nowe oblicze Baku tworzyli architekci przyjezdni: Adolf Ejchler, J.Edel, Ferdynand Lemkul, Mikołaj von der Nonne, Piotr Sztern, a zwłaszcza cała plejada Polaków: Józef Gosławski, Józef Płoszko i Kazimierz Skórewicz oraz Eugeniusz Skibiński, Konstanty Borysoglebski i inni.
Architekci pracowali najczęściej na prywatne zamówienia miejscowych milionerów. Azerbejdżańscy magnaci naftowi troszczyli się o miasto; chcieli, by było piękne, przestronne i wygodne dla życia, by miało logiczną zabudowę. Nafciarzy z Europy interesował przede wszystkim zysk. Zwracał na to uwagę milioner Kerbałaj Israfił Hadżijew, występując jako radny w miejskiej Dumie. On sam zamówił dla siebie projekt pałacyku u Józefa Płoszki, który na co dzień ściślej współpracował z Musą Nagijewem. Inny znany architekt, Józef Gosławski, projektował z kolei przede wszystkim dla Zejnałabdina Tagijewa. Bogacz wysoko cenił talent i subtelny smak Gosławskiego, a gdy budowniczy zachorował, łożył niemałe sumy na jego leczenie.
Obok sławnych architektów - oraz ich mecenasów! - w rozwoju architektury Baku przełomu XIX-XX wieków znaczną rolę odegrali lokalni mistrzowie budowlani - ustadżi. Właściwie należałoby uznać ich za pełnoprawnych twórców wznoszonych obiektów: nie tylko wcielali w życie myśl projektanta, lecz także wykonywali w kamieniu skomplikowane, rzeźbiarskie wręcz detale i elementy zdobnicze, nadając budowlom ostateczny kształt. Warto wspomnieć tu imiona Kerbałaji Achmeda z Amiradżanów (meczet Muchtarowowski z lat 1908-1909), Melika z Amiradżanów (meczet Selima w apszerońskiej Binie, 1913-1916) czy Farzunda bin Nadżafa Badukubaliego (Meczet Piątkowy w bakińskim Iczeri-szecher, 1900). Przy budowie zaprojektowanego przez Ziwer-beka Ahmedbekowa meczetu Taza Pir w Baku pracowali z kolei mistrzowie Hadżi-Abbas, Hadżi Chejrułła i Mamed-Hanifa (wykonawcy białego muru), Sołtan Atajew i Sałman (ciosacze w białym kamieniu) oraz Kerbałaj Medżid i Kerbałaj Sadych, którzy wykańczali wnętrze świątyni.
W drugiej połowie XIX w. twórcy architektury skupili się na wartościach estetycznych, strona plastyczna projektowanych budynków zaczęta przeważać nad użytkową. Wyrazem orientacji na dekoracyjność stał się eklektyzm, w którym style znane z przeszłości łączono z reminiscencjami historycznymi i narodowymi. Początek burzliwego rozwoju Baku przypada na tę właśnie epokę; w architekturze miasta znalazły też odbicie wszystkie architektoniczne trendy następnych dziesięcioleci, z secesją i palladianizmem. Nowe idee docierały tu równie szybko jak nowe materiały budowlane i rozwiązania konstrukcyjne. Nie przestając należeć do świata Orientu, stolica Azerbejdżanu stawała się równocześnie miastem europejskim.

II.
Po naszkicowaniu głównych kontekstów, w jakich przyszło działać w Baku architektom - Polakom, czas przystąpić do omówienia ich twórczości i zostawionej przez nich spuścizny. Spuścizny będącej przedmiotem autentycznej dumy mieszkańców dzisiejszego Azerbejdżanu. Przegląd zacznijmy od JÓZEFA GOSŁAWSKIEGO (1865-1904).
Przyszły architekt miejski Baku urodził się w Warszawie. Studia odbył w Petersburskim Instytucie Cywilnych Inżynierów imienia Mikołaja I. Po ich ukończeniu, w 1890 roku przyjęto go do pracy w Budowlanym Komitecie Technicznym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Rok później został oddelegowany do Baku na budowę Soboru Aleksandra Newskiego, wznoszonego według projektu architekta akademika R. R. Marfelda.
Gosławski przyjechał do miasta przeżywającego budowlany boom. Był to jednocześnie początek planowej zabudowy miasta, ogarniania chaosu wywołanego "naftową gorączką" i wzrostu wymagań stawianych wznoszonym obiektom - wzbogaconych przemysłowców już nie zadowalały projekty autorstwa nielicznych lokalnych specjalistów, przeciążonych pracą i nie posiadających szczególnego polotu ani architektonicznej fantazji.
Pracując cały czas przy budowie Soboru, w 1892 r. Gosławski objął stanowisko bakińskiego architekta miejskiego. Można śmiało powiedzieć, że od tej chwili architektura Baku zaczęła nabierać własnego stylu i wyrazu. Już pierwsze twórcze kroki Polaka stały się kamieniami milowymi w rozwoju miasta, utrwalając koloryt metropolii z pogranicza kultur. Gosławski - pisano w czasopiśmie "Zodczij" (Budowniczy) - wniósł do budownictwa te elementy artystyczne, które zmuszają również innych do sięgnięcia po lepsze pomysły w dziedzinie budownictwa i wykonawstwa, a ogół ludności do zwrócenia uwagi na estetykę.
Sobór Aleksandra Newskiego stanowił złożony obiekt architektoniczny i inżynieryjny, zaś projekt Marfelda, bez szkiców roboczych i szablonów architektonicznych, tylko utrudniał prowadzenie budowy. Gosławski wykonał ogromną pracę nie tylko w zakresie rozwiązań konstrukcyjnych, gdzie wykazał się jako zdolny inżynier, ale szczególnie przy wykonywaniu elementów i detali we własnej interpretacji, co wymagało już talentów artystycznych. Dla urzeczywistnienia skomplikowanej kompozycji, nasyconej wykonanymi w kamieniu, bogato ornamentowanymi detalami "zatrudnił pracowników miejscowych do fachowego ciosania i ornamentowania, którzy wspaniale wykonali zleconą mu budowę".
Udział Gosławskiego w opracowaniu architektonicznym soboru jest tak wielki, że nie można nie uznać go za współautora tej natchnionej, znamionującej budowlane mistrzostwo świątyni. Wyjątkowy talent architekta uwidocznił się najpełniej w innych, późniejszych pracach, chociaż udział w budowie soboru odegrał chyba decydującą rolę w jego twórczej drodze - pomógł mu posiąść praktyczne podstawy sztuki budowlanej, którymi następnie władał lekko i swobodnie (świątynia została zburzona w latach 30. XX wieku).
Funkcja architekta miejskiego dawała możliwość bliższego zapoznania się z praktyką budowlaną miasta, lepszego rozpoznania potrzeb i zadań tworzącej się nowożytnej bakińskiej architektury, która w owym czasie była bezstylowa, chociaż zdecydowanie skłaniała się ku rozwiązaniom klasycznym. Dla zabudowy z początków naftowego boomu charakterystyczne były budowle wolnostojące, zdecydowane i jasne kompozycyjnie, nasycone detalami rzeźbiarskimi, wyciosanymi ze wspaniałego miejscowego kamienia.
Ukształtowana tradycja stosowania w architekturze elementów i motywów klasycznych stała się dla Gosławskiego swojego rodzaju punktem wyjścia - nie tylko ją przyjął, ale wiele uczynił dla rozwoju miejskiej zabudowy w tym kierunku. Będąc architektem obdarzonym twórczą fantazją i artystycznym talentem, Gosławski docenił wyjątkowe walory miejscowego wapienia, jakby stworzonego do wcielania w życie klasycznych form. Znajdzie to odbicie w jego doskonałych graficznie rysunkach, projektach, a następnie w wybudowanych obiektach. Ten wielbiciel klasyki projektował jednak także w innych stylach, żywo interesując się nowymi ideami i modami, w jakie obfitowały ostatnie dekady XIX wieku. Zadziwia działalność twórcza Gosławskiego w okresie 1893 - 1900: w ciągu siedmiu lat zdołał on zaprojektować i wybudować 12 gmachów, które zmieniły oblicze miasta (nie licząc soboru, ukończonego w 1898 roku).
Oto lista najważniejszych jego prac:
  • Trójkondygnacyjny dom mieszkalny Melikowa przy ulicy Woroncowskiej (obecnie Safarły 19), lata 1893-95-97;
  • Pałac Tagijewa przy ulicy Gorczakowskiej (obecnie Tagijewa 4), lata 1893-1902;
  • Trójkondygnacyjny dom mieszkalny przy ulicy Nikołajewskiej (obecnie Istiglalijat 5), lata 1894-95;
  • Trójkondygnacyjny dom mieszkalny przy ulicy Nikotajewskiej (obecnie Istigłalijat 7), lata 1893-95;
  • Dwukondygnacyjny dom mieszkalny Tagijewa przy ulicy Pocztowej (obecnie Tagizade 70), lata 1893-95;
  • Willa Tagijewa we wsi Mardakian na Półwyspie Apszerońskim, lata 1893-95;
  • Fabryka włókiennicza Tagijewa w osadzie Zych na Półwyspie Apszerońskim, lata 1896-99;
  • Budynek Bakińskiego Oddziału Imperatorskiego Towarzystwa Technicznego przy ulicy Targowej (obecnie Nizami), lata 1898-99;
  • Budynek Bakińskiej Szkoły Technicznej przy ulicy Stanisławskiego (obecnie Azadłyg 20), lata 1898-99;
  • Budynek Żeńskiej Muzułmańskiej Szkoły przy ulicy Nikołajewskiej (obecnie Istigłalijat 8), lata 1898-1901;
  • Budynek Rady Miejskiej Baku przy ulicy Nikołajewskiej (obecnie Istigłalijat 4), lata 1899-1900-1904;
  • Budynek teatru Tagijewa przy ulicy Merkuriewskiej (obecnie Azerbejdżanu 8), lata 1899-1900-1904 (wspólnie z Pawłem Kognowickim).

Trójkondygnacyjny dom mieszkalny Melikowa przy ulicy Woroncowskiej (obecnie Safarły 19, lata 1893-95-97), zajmuje narożne położenie i reprezentuje styl gotycki. W mieście nie było wcześniej budowli w takim stylu, Gosławskiego mogły więc zainspirować wspomnienia z Petersburga. Pionową kompozycję głównej elewacji budynku podkreśla wykusz z balkonem na ostatnim piętrze, a wykańcza ją charakterystyczny stromy fronton z wiolą; w podziale na piętra znaczną funkcję artystyczną pełnią sparowane, rzeźbiarsko wydzielone okna. Parzyste profilowane okna głównej elewacji kładą się soczystymi plamami na płaszczyźnie ściany, demonstrując moc i wielkość gotyku, który z czasem zajmie ważne miejsce w architekturze miasta. Na razie była to jedyna budowla, która kształtem strzelistych łuków przypominała azerbejdżańskie budownictwo narodowe i zarazem pierwszy obiekt wzniesiony przez architekta na prywatne zamówienie.
Pałac zbudowany w latach 1893-1902 przy ulicy Gorczakowskiej (obecnie Tagijewa 4) na zamówienie Tagijewa (dziś - Muzeum Historii Azerbejdżanu), zajmuje cały kwartał w centralnej części miasta. Podstawę wewnętrznego planu pałacu stanowi dwutraktowa zabudowa pomieszczeń, które zgrupowane są wokół dwóch zamkniętych podwórzy. Część frontowa budynku z dwiema marmurowymi rozbieżnymi klatkami schodowymi zorientowana jest w kierunku zachodnim. Sale frontowe o charakterze orientalnym i europejskim, z zamkniętymi loggiami, stanowią podstawowy element kompozycji rzutu poziomego. Wnętrze sali orientalnej wyróżnia bogactwo wykończenia, ściany podzielone są na ekrany wypełnione ornamentami o charakterze roślinnym. Jedna z powierzchni zamknięta jest trójłukowym portykiem na cienkich kolumnach, utrzymanym w porządku mauretańskim. W przeszłości wisiał tam obraz Ajwazowskiego wykonany na zamówienie Tagijewa. W sali tej uwagę przyciąga także drewniany plafon złożony z elementów o kształtach geometrycznych, wykonany na podstawie rysunku Gosławskiego. Gabinet, pokój stołowy, salon i inne pomieszczenia wykończone zostały w dębie. Głównej elewacji nadał architekt dostojne kształty włoskiego renesansu. Wyraźny podział kondygnacji, głębokie boniowanie ścian i bogactwo detalu stawia pałac w szeregu najważniejszych zabytków Baku.
Domy mieszkalne przy ulicy Nikołajewskiej (obecnie Istigłalijat 5 i 7), wzniesione przez Gosławskiego prawie jednocześnie (w latach 1894-95 oraz 1893-95), znów cechują motywy klasyczne. Monumentalne, godne stolicy budynki jeszcze dziś prezentują się w panoramie Baku wyjątkowo okazale. Głębokie boniowanie pięter, pionowe podziały ryzalitów, otwory okienne o bogatej plastyce, przepięknie wyciosane kamienne detale oraz klasyczne gzymsy stanowią przykłady naprawdę dobrej architektonicznej roboty.
Dwukondygnacyjny pałacyk przy ulicy Pocztowej (obecnie Tagizade 70) zbudowany został przez Gosławskiego w 1895 roku w obrębie jednego z historycznych kwartałów miasta. Według pierwotnego projektu budynek miał być trójkondygnacyjny, zamówienie znów złożył Tagijew. Ten mieszkalny dom, należący do zabudowy szeregowej, posiada wszelkie cechy architektonicznego dzieła sztuki. Nawiązująca do renesansu toskańskiego elewacja przywołuje obrazy odległych włoskich pallazzo z subtelnymi proporcjami podziałów pięter, monumentalnym boniowaniem oraz soczystym wyrysowaniem detali. Kompozycję budynku dopełniają boczne ryzality oraz rytm otworów okiennych obramowanych bogatą kamieniarką i zdumiewająco dynamiczny rysunek wsporników. W tej i w następnych pracach architekt starał się zademonstrować estetyczny potencjał tkwiący w stylu klasycznym, jednocześnie łamiąc po swojemu jego reguły i uwzględniając lokalne uwarunkowania. Gosławski byt artystą subtelnym, prawdziwym lirykiem kamienia i w projektowanych budynkach dążył do osiągnięcia niemal muzycznej harmonii. Czyżby inspirował się twórczością innego polskiego klasyka, wielkiego Chopina?
Na przełomie XIX i XX wieku bakińscy bogacze, którzy znali już Europę i europejskie uzdrowiska, postanowili założyć kurort także u siebie w kraju. Idealnym miejscem okazała się położona na Półwyspie Apszerońskim osada Mardakian, charakteryzująca się korzystnym dla zdrowia mikroklimatem i obfitością wody. Wkrótce wybudowano tam wille, urządzono parki i ogrody. Mardakian stał się letnią siedzibą bogatych przemysłowców.
Większość willi wybudowano wzdłuż drogi łączącej Mardakian z Baku i zorientowano w kierunku północnym, na Morze Kaspijskie. Na terenie posesji znajdowało się z reguły kilka budynków z werandami, tarasami i balkonami, co odpowiadało miejscowym obyczajom oraz warunkom przyrodniczo-klimatycznym. Przy wjeździe do typowej mardakiańskiej rezydencji znajdowała się zwykle monumentalna brama "triumfalna", na której często wyryty był rok budowy i nazwisko właściciela. Osią założenia parkowego była centralna aleja prowadząca do głównego budynku lub grupy budynków. Znaczne oddalenie właściwej willi od głównej bramy odpowiadało wymaganiom i próżności gospodarzy, którymi w większości przypadków byli wzbogaceni na naftowym boomie nuworysze.
Jednym z najciekawszych obiektów Mardakianu jest willa, którą na zlecenie Tagijewa zaprojektował Gosławski (lata 1893-95). Regularna kompozycja rozplanowania posiadłości pozwoliła na wyeksponowanie malowniczego krajobrazu. Stało się tak dzięki ciekawemu przemieszaniu iglastych i liściastych gatunków drzew oraz zachowaniu linii prostych przy wytyczaniu ścieżek (ścieżki te, wyłożone kamiennymi płytami, miały również za zadanie "uporządkowanie" przestrzeni parku).
W omawianym okresie w Azerbejdżanie wznoszono również budynki przemysłowe. Do najciekawszych przykładów tego typu architektury zaliczyć można fabrykę włókienniczą w osadzie Zych na dalekich przedmieściach Baku, kolejne dzieło tandemu Tagijew - Gosławski (wzniesiono ją w latach 1896-99). Tagijew postanowił inwestować w przemysł lekki, gdyż miał na miejscu zarówno tanie źródło energii (ropę naftową), jak i surowiec (bawełnę), a niedaleko - ogromne rynki zbytu (Iran i Azję Centralną). “Jeżeli w Łodzi prowadzenie tkalni i przędzalni to dobry interes - myślał Tagijew - u nas będzie to interes jeszcze lepszy. My nie musimy przywozić ropy i bawełny z miejsc odległych o tysiąc wiorst, a następnie wysyłać gotowego towaru z powrotem, na odległość kolejnych tysiąca wiorst”. Grzechem byłoby nie zbudować na Zakaukaziu drugiej Łodzi - konstatował w przemówieniu wygłoszonym w bakińskiej Dumie (Radzie Miejskiej). Fabryka powstała na brzegu morza, by zapewnić jej bezpośrednie połączenie z portami Iranu, Rosji i Turkiestanu.
Włókiennicze królestwo Tagijewa zajmowało powierzchnię 24 hektarów. Na terenie kompleksu, ukończonego w roku 1900, znalazły się obok głównego korpusu fabrycznego także stacja odsalania wody, centralna elektrownia z 58-metrowym kominem oraz oddzielny budynek farbiarni. Drewniana rampa o długości 320 metrów łączyła fabrykę z bocznicą kolejową i ropociągiem. W pobliżu obiektów przemysłowych wzniesiono zespół jedno- i dwukondygnacyjnych domów dla robotników i biuralistów. Na granicy kompleksu i osady powstał obszerny budynek szkoły z wielkimi oknami i jasnymi pomieszczeniami klasowymi, otoczony skwerem. Było to pierwsze w Azerbejdżanie osiedle pracownicze, specjalnie w tym celu zaplanowane. Całość nie ustępowała tego typu kompleksom powstającym wówczas w Łodzi czy w państwach Europy Zachodniej.
Józef Gosławski okazał się mistrzem również w dziedzinie architektury przemysłowej. Główny budynek (przędzalnia i tkalnia) tworzył w rzucie poziomym obszerny prostokąt o długości 214 m i szerokości do 107 m, podzielony na przestronne pomieszczenia hal. Obiekt był jednokondygnacyjny, elewacje pozbawione były okien: kwestię oświetlenia rozwiązano przez odpowiednie wyprofilowanie i przeszklenie powierzchni dachu. Elewację charakteryzowała prosta, oszczędna forma, odpowiadająca wymogom technicznym. Zarys dachów hal, ciągnących się rytmicznie na całej, ponad dwustumetrowej długości frontu oraz dwie kwadratowe wieże o wysokości 13 metrów, znacznie oddalone jedna od drugiej i przylegające do głównego budynku tworzą surową i wyrazistą kompozycję architektoniczno-przestrzenną. Gładkie płaszczyzny elewacji z ząbkowatym kształtem dachów kontrastowały z krępymi wieżami, w których znajdowały się zbiorniki z wodą na wypadek pożaru. Projektując fabrykę, Gosławski włożył szczególnie wiele wysiłku w rozwiązanie wszelkich problemów technicznych, wynikających ze szczególnych warunków lokalnych. Praca ta była dla architekta sprawą prestiżową i przyniosła mu kolejny zawodowy sukces. Koszt budowy obiektów fabrycznych wyniósł 1.188.000 rubli.
W ciągu siedmiu lat aktywnej działalności Józef Gosławski zaprojektował i zrealizował szeroki wachlarz obiektów o bardzo różnorodnym przeznaczeniu. Taką wszechstronność spotyka się u architektów bardzo rzadko. Kunszt Polaka potwierdzają wzniesione przez niego budynki publiczne i oświatowe. Należy do nich gmach Bakińskiego Oddziału Rosyjskiego Imperatorskiego Towarzystwa Technicznego przy ulicy Targowej (obecnie Nizami 115, rok budowy - 1899). Jednokondygnacyjny budynek z wysokim przyziemiem zajmuje położenie narożne. Dobrze rozwiązany plastycznie grubo ociosany kamień ścian i otworów okiennych tworzy, w połączeniu z innymi elementami architektonicznymi, zwartą, wyrazistą bryłę. Jej formę podkreśla oś głównej elewacji z dwukolumnowym portykiem. Równie ciekawe są wnętrza sali głównej, biblioteki oraz innych pomieszczeń, w których klasyczna forma została zaprezentowana w bardzo szerokim aspekcie.
Bardzo udany okazał się też budynek Bakińskiej Średniej Szkoły Technicznej (dziś mieści się tam Akademia Naftowa) przy ulicy Stanisławskiego (obecnie Azadłyg 20), który został zbudowany przez Gosławskiego w latach 1898-1900, faktycznie ze środków Tagijewa. Dobrze wkomponowujący się w otaczającą historyczną zabudowę dwukondygnacyjny gmach wzniesiony zgodnie z najlepszymi tradycjami budownictwa oświatowego przedrewolucyjnej Rosji, odpowiada klasycznemu porządkowi kompozycji architektonicznej. Zwraca uwagę szerokie zastosowanie nowych materiałów budowlanych przy oblicowaniu elewacji oraz charakterystyczne dla Gosławskiego subtelne wyrysowanie detali architektonicznych. Gmach, z poziomymi podziałami gzymsów i pionowymi elewacji, jest bardzo plastyczny i "czysty" formalnie.
Muzułmańska Szkoła Żeńska Tagijewa (1898-1901), jedna z najlepszych budowli Gosławskiego, była pierwszym obiektem zrealizowanym przy murach obronnych, przy ulicy Nikołajewskiej (obecnie Istigłalijat 8). Zbudowana w kształcie litery Pi, szkoła posiadała wewnętrzne podwórze, od strony południowej zamknięte murem, co odpowiadało warunkom klimatycznym - dając pożądany przewiew - oraz obyczajowym (zapewniało przebywającym w szkole dziewczętom dyskrecję i chroniło przed spojrzeniem osób postronnych). Centralna część budynku, gdzie mieściła się szkolna administracja, została nieco wysunięta do przodu i zaopatrzona w powściągliwe, gustownie wyrysowane gzymsy i oszczędne architektoniczne detale. Całość nosiła orientalny koloryt, lecz nie był to orient z wzorników; koloryt brał się z ogólnej atmosfery, z profilów detali, z głębokiej rzeźby w kamieniu. O budynku tym ówczesna prasa pisała: Znajdujący się na jednej z najlepszych ulic Baku budynek szkoły zdobi miasto jako jedna z najpiękniejszych pod względem architektonicznym budowli, w której brak zbędnych pomysłów został całkiem korzystnie zastąpiony wytworną prostotą oraz harmonijnością wszystkich jego części. W budynku szkoły w latach 1918-1920 działał parlament niepodległej Azerbejdżańskiej Republiki Demokratycznej.
Zwieńczeniem kariery Józefa Gosławskiego okazał się trójkondygnacyjny budynek bakińskiej Dumy (Rady Miejskiej) z przestronnym hallem, szerokimi korytarzami, szerokimi schodami z marmuru i wyśmienicie wykończonymi wnętrzami poszczególnych sal. Gmach zajął dominującą pozycję w układzie urbanistycznym historycznej części miasta (powstawał w latach 1899-1900-1904). Zbudowany z zastosowaniem barokowych motywów architektonicznych, lecz w oryginalnej interpretacji, posiada cechy kompozycji klasycznych. Układ głównej elewacji jest ściśle symetryczny. Podkreślona ustawioną od frontu wieżą główną oś przeciwstawiona jest poziomym podziałom głównej bryły. Wznosząc wieżę i łącząc ją organicznie z resztą budynku, Gosławski nadał całej kompozycji malowniczość, której tak brakowało głównej arterii miasta - ulicy Nikołajewskiej. Wspaniale uchwycone proporcje, rzeźbiarska doskonałość kamiennych detali, wreszcie nietypowy dla Baku, ale świetnie tu pasujący i komponujący się z białym kamieniem czerwony klinkier - wszystko to tworzy wyrazistą, niepowtarzalną elewację jedynego wówczas budynku w mieście o przeznaczeniu wyłącznie administracyjnym.
Gosławski, nazywany "kaukaskim Rastrellim", zmarł w 1904 roku w wieku 39 lat. W ciągu krótkiej, lecz bardzo intensywnej działalności dał się poznać jako wybitny budowniczy; jego dzieła są dziś zabytkami architektury i znajdują się pod ochroną rządu Azerbejdżanu. Twórczość Gosławskiego nie ograniczała się do opisanych tu obiektów. Bogata i różnorodna spuścizna, którą po sobie pozostawił wciąż czeka na swoich badaczy, zaś sam architekt - na monografię, choćby taką, jaką poświęcono Kazimierzowi Skórewiczowi.1

III.
KAZIMIERZ SKÓREWICZ (1866-1950), podobnie jak Józef Gosławski, ukończył Petersburski Instytut Cywilnych Inżynierów (w roku 1894). Do Baku trafił rok po studiach, ściągnięty przez Gosławskiego. Zatrudnił się w magistracie jako architekt dzielnicowy - z czasem obejmie funkcję głównego architekta Baku. Obok urzędniczych obowiązków szybko rozpoczął prywatną praktykę wznosząc budynki użyteczności publicznej i domy mieszkalne.
Wzorem kolegów, Skórewicz interesował się lokalnymi tradycjami architektonicznymi i możliwościami artystycznymi azerbejdżańskiego kamienia. Doszedł do wniosku, że spuścizna ta mogłaby stać się podstawą nowego sposobu budowania, w którym przy zachowaniu cech narodowych, owych łuków, kopuł i arabesek, oraz uwzględnieniu miejscowych warunków klimatycznych, zastosowane byłyby najnowsze zdobycze techniki. Pisał o tym w prasie, miał bowiem zacięcie publicysty; ubolewał, że zleceniodawcy oddawali en masse pierwszeństwo kierunkom europejskim - choć doceniał pierwszorzędną jakość nowo budowanych obiektów, cieszyło go wykorzystywanie przez architektów wapienia. Nie poprzestawał na rozważaniach teoretycznych. Na terenie Starego Miasta, Iczeri-szecher, w pobliżu zespołu pałacowego szachów Szyrwanu wybudował szereg domów mieszkalnych, które świetnie wkomponowały się w zabytkową tkankę.
Do najbardziej znanych dzieł Skórewicza należą: gmach Banku Państwowego (1897-1899) na rogu Krasnowodskiej i Merkuriewskiej (obecnie - Wurguna i Azerbejdżanu; mieści się tam do dzisiaj bank i Ministerstwo Finansów), biurowiec Rotszyldów (1897-1899) przy ulicy Perskiej (dziś Muchtarowa 13; od pierwszych chwil władzy sowieckiej mieści się tam Prokuratura Azerbejdżanu), sierociniec na Szemachince (1897-1899), pasaż Tagijewa (1896) przy ulicy Olgińskiej (obecnie Rasułzade, budynek zamieniono później na Dom Towarowy). Polak zaprojektował także siedzibę poczty, budynek zarządu Towarzystwa Akcyjnego Braci Nobel (1900-1903), zespół kramów targowych oraz gmachy gimnazjum męskiego, lecznicy muzułmańskiej i szpitala dziecięcego.
Biurowiec (kantor) Rotszyldów, wyposażył architekt w cechy romańsko-gotyckie. Trójkondygnacyjny budynek, który stanął naprzeciwko soboru Aleksandra Newskiego, do dziś przyciąga uwagę narożnymi częściami głównej elewacji: z jednej strony znajduje się wysoki na dwie kondygnacje, półokrągły, otwarty kamienny balkon, z drugiej - efektowna loggia. Nie zważając na średniowieczny antourage, byt to gmach na wskroś nowoczesny. Budynek Banku Państwowego okazał się jeszcze bardziej surowy i powściągliwy. Efekt taki architekt osiągnął dzięki zdecydowanej obróbce kamienia.
Romańsko-gotyckie fascynacje nie przeszkadzały Skórewiczowi projektować także w stylu klasycznym. Za obiekt klasyczny, choć odbiegający od kanonu, uchodzi monumentalny pasaż Tagijewa, świetnie współgrający z otoczeniem i współtworzący handlowy charakter tej części śródmieścia. Kompozycja pasażu oparta jest na rytmice silnie wyprofilowanych łuków i obrysowanych pilastrami wejść. Szklany dach i gęsto rozmieszczone wysokie okna-witryny zapewniają optymalne oświetlenie. Oś budynku stanowi szeroki korytarz wewnętrzny, wzdłuż którego na dwóch piętrach rozlokowane były - i są również dzisiaj - sklepy i warsztaty rzemieślnicze. Przy budowie pasażu po raz pierwszy w Baku wykorzystano na szerszą skalę konstrukcje z żelbetu, co kontrastowało z klasyczną formą budowli; odkryty żelbetowy strop obejściowego korytarza drugiej kondygnacji wyraźnie kłóci się z kamiennymi pilastrami czy ornamentami ścian bocznych. Nowe materiały budowlane wymagały nowych form wyrazu.
Zaprojektowane przez Skórewicza monumentalne gmachy zwrócone są często na trzy ulice. Kładąc szczególny nacisk na kompozycję, architekt nie zapominał o małych formach w strukturze elewacji: detalach i ornamentach, tak ważnych dla ogólnego efektu. Jego budynki wspaniale wtapiały się w zabudowę miejską zachowując jednocześnie specyficzny “charakter pisma” utalentowanego budowniczego.
W opinii części badaczy, największym osiągnięciem Skórewicza był projekt bulwaru nadmorskiego (1902), z nowatorskim na owe czasy podejściem do tzw. zielonej architektury. Początkowo Skórewicz wraz z miejskim ogrodnikiem Wasiliewem urządzili na zlecenie Rady Miejskiej niewielki skwer. Przekonało to rajców, by zagospodarować w ten sposób cały pas brzegowy. Na podstawie sporządzonych przez Skórewicza planów, inżynier Mamed-Hasan Hadżyński rozbudował skwer na całą długość centralnych kwartałów. Bulwar jest do dzisiaj jednym z najpiękniejszych i najchętniej odwiedzanych miejsc w Baku, i niezależnie od pory roku tętni życiem do późna w nocy.
Po śmierci Józefa Gosławskiego (1904 r.), Skórewicz objął funkcję głównego architekta miasta i w tej roli przyszło mu kontynuować ostatnią pracę swojego wielkiego poprzednika: zajął się wykończeniem wnętrz gmachu bakińskiej Dumy (Rady Miejskiej). Architekt dołożył wszelkich starań, by wiernie zrealizować autorski zamysł (co ciekawe, autorstwa Skórewicza był pierwotny szkic projektu ratusza - nie mający zresztą nic wspólnego z tym, co ostatecznie powstało). W hołdzie Gosławskiemu opublikował w petersburskim czasopiśmie obszerny artykuł wspomnieniowy. Jako architekt miejski Baku, Skórewicz zasłużył się m.in. aktywnym udziałem w opracowywaniu przepisów budowlanych.
Po przepracowaniu dwunastu lat w Baku, które swoimi pracami upiększył, Skórewicz wyjechał do Warszawy: groziła mu katorga za zaangażowanie się w wydarzenia rewolucyjne 1905 r. W Polsce działał jeszcze z górą cztery dekady; kierował pracami konserwatorskimi na warszawskim Zamku Królewskim, nadzorował renowację Wawelu, zaprojektował dla Józefa Piłsudskiego dworek w Sulejówku. Najbardziej znanym jego dziełem pozostanie jednak bez wątpienia gmach polskiego Sejmu. Po Skórewiczu naczelnym architektem miejskim Baku zostanie Józef Płoszko.
Pracując w magistracie, projektując i pisząc okazjonalne artykuły dla prasy, Skórewicz zajmował się również działalnością naukową. Jako absolwent ukończonego z wyróżnieniem Instytutu Cywilnych Inżynierów, został wysłany za granicę, gdzie przebywał w latach 1898-1900 - pozostając cały czas na stanowisku architekta dzielnicowego w Baku. Po powrocie przedłożył rozprawę pt. "Budownictwo Słowian zachodnich oraz wpływ na nie architektury romańskiej". W 1906 roku praca ta, opatrzona autorskimi rysunkami i tablicami graficznymi, została wydana w Petersburgu. Wcześniej, w roku 1905, w piśmie "Zodczij" (Budowniczy), Skórewicz ogłosił duże studium o dawnym budownictwie Baku. U schyłku życia, po drugiej wojnie światowej, podjął pracę na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej.

IV.
JÓZEF PŁOSZKO (1867-?) uczył się początkowo w Imperatorskiej Akademii Sztuk Pięknych, ale szybko przeniósł się do Petersburskiego Instytutu Cywilnych Inżynierów. Po ukończeniu studiów, w roku 1895 został skierowany do Kijowa. Przepracowawszy tam dwa lata wyjechał na zaproszenie Józefa Gosławskiego do Baku, gdzie podjął pracę architekta dzielnicowego. W przyszłości obejmie także funkcję głównego architekta miasta.
W Azerbejdżanie Płoszko zetknął się z kolegami ze studiów - właśnie z Gosławskim oraz z Kazimierzem Skórewiczem - a także z szeregiem innych architektów o ustalonym dorobku. Do bardziej znanych należeli: Eugeniusz Skibiński, Kafar Izmaiłow, J. Edel, Mikołaj von der Nonne i Adolf Ejchler.
Choć Płoszko zjawił się w Baku zaledwie sześć lat po Gosławskim, miał nieporównanie trudniejszy start. Było to bowiem sześć lat burzliwego rozwoju, nieprzerwanego budowlanego eldorado, błyskawicznych karier. Młody architekt szybko włączył się w architektoniczno-budowlane życie miasta, poznał lokalne uwarunkowania, docenił walory miejscowego kamienia, którym będzie wkrótce po mistrzowsku operować. Uwagę Płoszki przyciągały także unikalne zabytki twierdzy bakińskiej, które w owym czasie były mocno zaniedbane. Szczególne zainteresowanie architekta wzbudził zespół pałacowy szachów Szyrwanu, który urzekł go plastyką bryły, filigranową rzeźbą w kamieniu i fantazją motywów ornamentalnych.
Dzięki talentowi i mrówczej pracowitości, Płoszko stał się po pewnym czasie jednym z bardziej wziętych budowniczych, a w Baku zaczęty wyrastać jego monumentalne, pięknie zaprojektowane i wykonane obiekty. Były to domy mieszkalne, gmachy użyteczności publicznej i budowle sakralne, wzniesione w całej gamie stylów: od klasycznego, poprzez wysokiej klasy wenecki i francuski gotyk aż po secesję, która na początku XX wieku była kierunkiem najmodniejszym. Zleceniodawcami Płoszki stali się znani miejscowi milionerzy, zachwyceni jego fantazją i polotem. Jak już wspomniano, architekt najściślej współpracował z Aga-Musą Nagijewem, choć dużo projektował również dla Murtuzy Muchtarowa, a także dla Nuriego Amirastanowa czy rodziny polskich bogaczy Rylskich.
Na liście budynków wzniesionych dla Nagijewa znajdują się następujące obiekty:
  • Budynek "Ismailii" przy ulicy Nikołajewskiej (obecnie Istigłalijat 10), lata 1908-1913 (projekt powstał w roku 1907);
  • Czterokondygnacyjne domy mieszkalne przy ulicy Telefonnej (obecnie 28-go Maja 4-6), lata 1907/1908-1910;
  • Czterokondygnacyjny dom mieszkalny przy ulicy Telefonnej (obecnie 28-go Maja 10), lata 1908-1910;Czterokondygnacyjny dom mieszkalny przy ulicy Targowej (obecnie Nizami 93), lata 1908-1910;
  • Czterokondygnacyjny dom mieszkalny przy ulicy Maryjskiej (obecnie Rasuła Rzy 23), lata 1909-1910;
  • Trójkondygnacyjny dom mieszkalny na rogu ulic Birżewej (obecnie Hadżibekowa) i Krasnowodskiej (obecnie Wurguna 14), rok 1913;
  • Hotel "Nowa Europa" przy ulicy Gorczakowskiej (obecnie Tagijewa 13), lata 1910- 1913;
  • Czterokondygnacyjny dom mieszkalny przy ulicy Mołokańskiej (obecnie Chagani 47), rok 1910.

Na zamówienie Murtuzy Muchtarowa Płoszko wybudował:
  • Meczet, nazwany później "Muchtarowowskim" we Władykaukazie, lata 1906-1908;
  • Czterokondygnacyjny dom czynszowy przy ulicy Targowej (obecnie Nizami), lata 1908-1910;
  • Pałac Murtuzy Muchtarowa przy ulicy Perskiej (obecnie Muchtarowa 6), lata 1911- 12;
  • Trójkondygnacyjny dom mieszkalny przy ulicy Kaspijskiej (obecnie Bejbutowa 25), rok 1910.

Nie uwzględniono tu wszystkich wzniesionych przez Płoszkę budowli, tych jest w Baku i poza nim dużo więcej. Bogata i różnorodna twórczość Polaka zajmuje nader znaczące miejsce w strukturze architektoniczno-planistycznej miasta.
Pierwsza większa realizacja Płoszki w Baku - tzw. "Ismailia" - ustawiła go w rzędzie najbardziej wziętych architektów. Na działce "Ismailii" pierwotnie miał znajdować się rynek, zaprojektowany jeszcze w 1898 roku przez Gosławskiego. Do realizacji tamtego projektu nie doszło z uwagi na bliskie sąsiedztwo pryncypalnej, wykorzystywanej często do defilad ulicy Nikołajewskiej. Następnie zgłoszono pomysł zbudowania w tym miejscu meczetu, na co jednak nie przystał gubernator. W 1907 roku działkę odkupił Aga-Musa Nagijew, który zdecydował się wznieść tam obiekt o charakterze publiczno-dobroczynnym, poświęcony pamięci wcześnie zmarłego syna Ismaiła. Wtedy na arenę wkroczył Płoszko.
Dzieło polskiego architekta stało się prawdziwą ozdobą miasta. Wspaniałe pallazzo w stylu gotyku weneckiego, bardzo dobrze wyrysowane, stanowi harmonijne dzieło artystyczne, wywołujące silne emocje i podziw dla mistrzostwa budowniczego oraz sztuki miejscowych rzemieślników, którzy ucieleśnili prawdziwą symfonię kamienia. Bryła "Ismailii" została w pełni wyeksponowana na początku lat 20. XX wieku, gdy na miejscu sąsiadującej z gmachem drukarni "Kaspijska" urządzono skwer im. Sabira.
Architektura "Ismailii" z dominującymi strzelistymi łukami bliska jest duchem i treścią środowisku lokalnemu, zabytkom Baku i Apszeronu. Inaczej jednak potraktowany został tu materiał architektoniczny, zastosowano inne proporcje, w całkiem inny sposób rozwiązana jest kompozycja bryły. Wnętrze stanowi logiczną wieloplanową strukturę, dominującą formę architektonicznego wyrazu stanowi czysta klasyka we wszystkich jej przejawach. Kolumny korynckie i jońskie stwarzają atmosferę prawdziwej "świątyni sztuki"; szerokie, rozwidlające się schody prowadzą na pierwsze piętro, do ozdobionego kolumnadą hallu. Za nim znajduje się sala z oknami wykonanymi w stylu strzelistego gotyku, przywodząca na myśl wenecki Pałac Dożów. W budynku mieści się dziś prezydium Azerbejdżańskiej Akademii Nauk.
Józef Płoszko okazał się mistrzem również w dziedzinie budownictwa mieszkaniowego. Charakteryzował go rozmach, łatwość w żonglowaniu stylami i technikami kompozycyjnymi, zacięcie nowatora i eksperymentatora, równocześnie jednak niezawodny artystyczny smak. Cechy te ujawniły się w pełni, gdy zapanowała secesja, której stał się jednym z najbardziej wybitnych przedstawicieli. Architekt chciał, by każdy zaprojektowany przez niego budynek nosił indywidualny, niepowtarzalny charakter. Takimi niepowtarzalnymi budynkami są z pewnością dwie kamienice przy ulicy Telefonnej (obecnie 28-go Maja 4 i 6), należące do Aga-Musy Nagijewa i wybudowane w latach 1907/1908-1910.
Kamienice usytuowane są symetrycznie względem osi zaułka, na który zwrócone są ich boczne elewacje. Ścięte naroża zdobią wykusze w formie powtórzonej na centralnych i bocznych elewacjach. Ich opływowe kształty, z wpisanymi otworami okien oraz wyciosanymi w kamieniu ornamentami tworzą archetypiczny obraz surowej secesji, z odwołaniami do średniowiecznego budownictwa obronnego. Komfortowe, wielopokojowe mieszkania, które znajdowały się w tych kamienicach, posiadały własne łazienki i galeryjki, zwrócone na wąskie, wydłużone podwórza. Klatki schodowe, usytuowane w narożnych częściach domów, zaopatrzone były w świetliki.
Dom czynszowy Aga-Musy Nagijewa przy ulicy Targowej (obecnie Nizami 93, lata 1908-1910) należy do wielopiętrowych budowli, które wyznaczały skalę zabudowy miejskiej, nadawały ulicy charakter i spełniały znaczną rolę estetyczną. Kamienica zbudowana w stylu bakińskiej secesji posiada boczne występy; kompozycję podziału pionowego wyznacza rytm parzystych otworów okiennych, nasyconych delikatną dekoracyjną plastyką. Elementem podziału poziomego są z kolei szerokie balkony, tak ważne w mieście południowej strefy klimatycznej. Uwagę zwraca rozplanowanie wewnętrzne z usytuowanymi w narożnych częściach domu czterema klatkami schodowymi, a także wspaniałe mieszkalne wnętrza. W budynku próżno szukać secesyjnej ekstrawagancji, architekt przyjął założenia klasyczne, ze spokojnymi podziałami bryły. Styl podporządkowany jest tu funkcjonalności.
Mimo że pierwszą większą bakińską realizacją Płoszki była "Ismailia", której budowę zlecił Aga-Musa Nagijew, pierwsze ważne zamówienie złożył u architekta inny "naftowy baron", Murtuza Muchtarow. Zamówienie było dość nietypowe: chodziło o meczet, który milioner zamierzał wybudować we Władykaukazie (obecnie stolica wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej Republiki Osetii Północnej-Alanii; żona Muchtarowa była z pochodzenia Osetyjką). Płoszko zabrał się do pracy rzetelnie, przede wszystkim gruntownie zapoznał się z meczetami na bakińskim Starym Mieście, następnie przestudiował albumy, które wydawano w tamtych latach we wspaniałej szacie graficznej i na wysokim poziomie edytorskim.
Meczet został wzniesiony na planie kwadratu z centralną kopułą i dwoma wznoszącymi się wysoko minaretami. Eklektyczna forma stanowiła hołd oddany nowym architektonicznym trendom, kształty nawiązywały jednak do tradycji sakralnego budownictwa arabskiego. Ukończona w 1908 roku świątynia, nazwana "meczetem Muchtarowowskim", stanęła na wysokim w tym miejscu brzegu rzeki Terek, stając się bez wątpienia najpiękniejszą budowlą Władykaukazu.
Na koncie architekta znalazły się również inne obiekty sakralne: Płoszko odbudowywał Meczet Piątkowy w mieście Szemacha i projektował kościół katolicki (tzw. "polski") w Baku. Szemacha, leżąca 120 kilometrów na zachód od Baku, była przez wiele wieków stolicą państwa Szyrwanu, a po podbiciu Azerbejdżanu przez Rosję stała się miastem gubernialnym. Dopiero po silnym trzęsieniu ziemi w 1859 roku władze administracyjne przeniosły się do Baku. Tamtejszy Meczet Piątkowy (Dżuma) należał do najstarszych na świecie; zbudowany w 743 r., w regionie Kaukazu ustępował jedynie meczetowi w dagestańskim Derbencie (734 rok). Świątynia nie przetrzymała kolejnego trzęsienia, które nawiedziło Szemachę w 1902 r. Komitet odbudowy meczetu, który zawiązał się w styczniu 1903 r., zdecydował, że na starych fundamentach stanie całkiem nowa budowla; alternatywą była mozolna rekonstrukcja, ta jednak wymagała dużo większych środków, poważną przeszkodą był też brak dokładnych pomiarów, czy choćby odpowiednich szkiców. W niedługim czasie na wpół zburzony meczet został rozebrany do fundamentów.
Opracowanie projektu nowego budynku świątyni zlecono początkowo pochodzącemu z Szemachy inżynierowi Ziwer-bek Achmedbekowowi (projektował m.in. meczet Taza Pir w Baku). Ten wywiązał się z zadania i wkrótce przystąpiono do robót. Gdy wzniesiono już część ściany tylnej z mihrabem i zaczęto stawianie ścian bocznych, między inżynierem a Komitetem rozgorzał spór, w którego efekcie Achmedbekow opuścił plac budowy. Z prośbą o kontynuowanie robót zwrócono się do Płoszki, który zaproponował własne rozwiązania, zachowując jednakże ogólny plan Achmedbekowa.
Przedstawiony przez Polaka projekt zakładał kompozycję ściśle symetryczną. Główny korpus podzielono na trzy części, zwieńczone trzema kopułami, przy czym największą z nich, środkową, otaczać miały cztery małe, dekoracyjne minarety (minarety właściwe zaplanowano w innym miejscu). Do głównego wejścia, usytuowanego na centralnej osi i przedstawiającego sobą stylizowany portyk, miały prowadzić szerokie schody. Do 1918 roku udało się postawić główny korpus - trudności finansowe gminy nie pozwoliły na wykończenie minaretów oraz centralnej kopuły (metalowe szkielety kopuł zamówiono w Warszawie). Po wybuchu wojny domowej meczet poważnie ucierpiał w wyniku pożaru, który wzniecili ormiańscy dasznacy. Zniszczeniu uległy min. pradawne inskrypcje, ocalałe z trzęsienia ziemi i wmurowane do nowego budynku.
Inną ważną sakralną pracą Płoszki był kościół katolicki pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny (projekt powstał w roku 1909, budowę świątyni zakończono trzy lata później). Kościół, zwany "polskim", bo wśród parafian zdecydowanie dominowali Polacy, a głównymi fundatorami byli członkowie rodziny Rylskich, przemysłowców polskiego pochodzenia (łożył na ten cel również pionier wydobycia ropy naftowej spod dna morskiego, Witold Zglenicki), wzniesiony został w stylu neogotyckim. Płoszko, nie powielając architektury polskich kościołów wybudowanych w tym stylu, zdołał zawrzeć w projekcie cechy charakterystyczne dla polskiego gotyku - nie epatującego jak gotyk francuski czy angielski szczególnym przepychem, posiadającego jednak właściwe sobie rozwiązania konstrukcyjne. Główną elewację świątyni stanowiła plastyczna kompozycja z dwiema wieżami. Dobrze wyrysowaną sylwetę podkreślała linia spadzistych dachów z pionowymi szczytami naroży. W dolnej części elewacji dominował rozbudowany portal. Budowla stanęła w reprezentacyjnej dzielnicy, na skrzyżowaniu ulic Merkuriewskiej i Kaspijskiej (obecnie Azerbejdżanu i Bejbutowa) i uchodziła za prawdziwą ozdobę miasta. Została zburzona w latach 30.
Wzbogaceni na ropie bakińscy przemysłowcy prześcigali się w budowaniu sobie coraz wystawniejszych rezydencji, willi i biur. Wspomniany już kilkakrotnie Murtuza Muchtarow, któremu spodobała się zaprojektowana przez Płoszkę "Ismailia", postanowił zamówić dla siebie u tegoż architekta pałac. Polak sądził początkowo, że bogaczowi zależy na budowli nawiązującej do miejscowych tradycji i pełnej orientalnych motywów, milioner zakochał się jednak w gotyku.
Pałac Muchtarowa przy ulicy Perskiej (obecnie - Muchtarowa 6, lata 1911-1912) przyciąga uwagę przede wszystkim swą częścią centralną, wieżową, z elewacją, której detale wykonane są filigranowo w duchu francuskiego gotyku i z pysznym portalem. Wieżę wieńczy figura rycerza: legenda głosi, że początkowo miał się tam znaleźć półksiężyc, zaprotestowali jednak batiuszkowie z pobliskiego soboru, którzy nie chcieli, by wiernych kłuł w oczy symbol obcej religii; ponoć pierwowzorem rycerza był Zawisza Czarny... W elewacjach bocznych główny element stanowią loggie z misterną siecią cienkich kolumienek, które na trzonach wyciosanych z jednego bloku podtrzymują krzyżujące się łuki arkad. Jeżeli "Ismailię" można określić jako budowlę monumentalną, tu w całej pełni objawia się lekkość i wykwintność gotyku francuskiego. Pewnym zaskoczeniem są wnętrza, różniące się stylowo od samej bryły. Zażyczył sobie tego zleceniodawca, który chciał mieć w pałacu wszystkie style, jest tam więc i secesja, i barok, i klasycyzm. Pałac jest najlepszą budowlą Baku drugiej dekady XX wieku.
Pałacyk Kerbałai Israfita Hadżijewa przy ulicy Szemachińskiej (obecnie Dżabarły 12) został zbudowany przez Józefa Płoszkę w latach 1910-1912. W budowli tej architekt naruszył tradycję klasycznych pionowych i poziomych podziałów. Schemat kompozycyjny jest bardzo dynamiczny i posiada cechy właściwe rozbuchanej secesji. Elewacja z dwoma flankującymi ryzalitami zakończonymi stylizowanymi wieżami, z charakterystycznymi liniami łuków i otworów okien układa się w piękną architektoniczną opowieść, przy czym bogactwo szczegółów nie zakłóca odbioru całości.
Wspaniale wyrysowane łuki tympanonów, ozdobne zakończenia ryzalitów, cała gama architektonicznych detali wyciosanych w kamieniu - wszystko to odróżnia secesję bakińską od moskiewskiej czy petersburskiej ze sztukateriami z betonu czy tynków. Równie wyraziste są wnętrza z frontowymi schodami z marmuru, z delikatnymi liniami gzymsów, z plafonami i witrażami w drzwiach. W pałacyku Hadżijewa szczególną uwagę przyciąga plafon z gabinetu gospodarza: kasetonowany, o geometrycznej strukturze.
Po zbudowaniu domów mieszkalnych w stylu secesji i gotyku, Płoszko zdecydował się na nawiązanie do lokalnej tradycji architektonicznej. Okazją stało się zamówienie złożone przez braci Rylskich. Czterokondygnacyjny budynek, wzniesiony w roku 1912 przy ulicy Policyjnej (obecnie - Mamedalijewa 11), stanowi kompozycję symetryczną, ze spokojnym rytmem otworów okiennych, złamanym wprowadzeniem na oś elewacji pomiędzy pierwszą a drugą kondygnacją piętrowego wykuszu. Otwory okienne środkowych pięter mają strzeliste, mauretańskie kształty, wykusz jest lekki i otwarty, dający przewiew i schronienie przed palącym słońcem Południa; na parterze architekt umieścił dwa frontowe flankujące wejścia. Miękkie formy architektoniczne, wykwintne linie opasek okiennych, stalaktytowe gzymsy z merlonami nadają kamienicy orientalnego kolorytu. Dom Rylskich otworzył nową kartę w bakińskiej architekturze, bardziej odtąd otwartej na rodzimą tradycję (w 1919 r. ulokowało się tam pierwsze polskie przedstawicielstwo dyplomatyczne, którym kierował Stefan Rylski).
Ostatnią pracą zrealizowaną przez Józefa Płoszkę przed pierwszą wojną światową był sześciokondygnacyjny hotel "Nowa Europa", wybudowany na zamówienie A. M. Nagijewa przy ulicy Gorczakowskiej (obecnie - Tagijewa 13). Hotel spełniał najwyższe standardy: wyposażony był w cztery windy, ogrzewanie parowe i ukrytą instalację elektryczną, pokoje miały łazienki. Konstrukcje nośne budynku - słupy, stropy itp. - wykonane zostały z żelbetu. W środku - przestronny westybul przechodził w hali z windami i klatką schodową. Pokoje znajdowały się na piętrach po obu stronach korytarza. Na udaną architektoniczną kompozycję budynku złożyła się plastyka balkonów i rytm pionowych wykuszy. Hotel "Nowa Europa" wykracza poza ścisłą secesję, jest to raczej zapowiedź nadchodzącego konstruktywizmu.
Gmach zajmuje w twórczości Płoszki ważne miejsce. Praca ta po raz kolejny dowodzi, że na każdym ze stylów, w których realizował swe projekty, potrafił odcisnąć własne piętno, oraz że był człowiekiem otwartym, gotowym sięgać po pojawiające się nowinki techniczne. Na początku lat 20. architekt nadal pracował w Baku, ale już nie budował. Wspólnie z Ziwer-bekiem Achmedbekowem pracował nad koncepcją miast-ogrodów, które miały powstać na Apszeronie. W roku 1925, po niemal trzydziestu latach pobytu w Azerbejdżanie, wyjechał do Warszawy, a następnie do Francji.

V.
Wśród polskich architektów, którzy żyli i pracowali w Baku, znaczące miejsce zajmuje EUGENIUSZ SKIBIŃSKI (1858-?). Pochodził z Szemachy. Jego rodzice przenieśli się do Baku najprawdopodobniej zaraz po katastrofalnym trzęsieniu ziemi, jakie nawiedziło miasto w 1859 roku. Po ukończeniu Petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych (w roku 1886) podjął pracę w wydziale architektury bakińskiego magistratu - jako pierwszy zatrudniony tam Polak. Dziesięć lat później otrzymał posadę wykładowcy w Bakińskiej Szkole Technicznej. Równocześnie działał jako architekt. Nie pozostawił po sobie monumentalnych gmachów jak jego następcy, projektował jednak bardzo wiele budynków mieszkalnych, przeznaczonych dla urzędników, kupców, bogatych rzemieślników i majstrów zatrudnionych w przemyśle naftowym. Byty to obiekty jedno-, dwu- i trójkondygnacyjne, z reguły utrzymane w stylu klasycznym. Do 1900 roku wykonał ponad ćwierć tysiąca projektów.
Podobnie jak inni architekci tamtego okresu, Skibiński uległ czarowi Orientu. Podczas jednak, gdy Gosławski zadowalał się stylizacją, próbując oddać lokalny koloryt za pomocą skąpych środków - choćby strzelistego łuku portalowego - lub sięgał po wzory arabskie, jak w pałacu Tagijewa, przypominającym wystrojem wnętrz pałace kalifatu Kordoby, natomiast Skórewicz, skądinąd także nie gardzący stylizacją, dążył do syntezy elementów orientalnych i zachodniego klasycyzmu, Skibiński może najchętniej inspirował się tradycją stricte miejscową, dawnym budownictwem Baku i Półwyspu Apszerońskiego.
Pierwsze projekty Skibińskiego nie grzeszyły oryginalnością, architekt wykorzystywał popularne wówczas wzorniki, nie zostawiając na wznoszonych obiektach swego "charakteru pisma" (np. projekty trójkondygnacyjnych domów mieszkalnych z 1895 roku). Pełnię talentu ujawnił budując pałacyk bogacza Aga-Baty Kulijewa (rok 1899) przy ulicy Perskiej (obecnie Muchtarowa 24; dziś jest tam Dom Architekta). Zleceniodawca, który wiele podróżował po Europie, zażyczył sobie rezydencji "w stylu romantyczno-narodowym". Pałacyk powstał pod bezpośrednim wpływem architektury zespołu pałacowego szachów Szyrwanu. Kompozycja budynku jest zwarta i plastyczna. Podkreślone portalami żebrowe konchy opierają się na układzie stalaktytów oraz tympanonów pokrytych misterną rzeźbą w kamieniu. Centralnie usytuowany wykusz przypomina typowe bakińskie balkony - "szuszebendy". Gzyms, który oddziela obydwie kondygnacje, stanowi główny element symetrii poziomej.
Pałacyk wyróżnia się na tle innych budynków, których styl określany jest jako "wschodni". Skibiński wykroczył poza powierzchowne powtórzenie motywów ornamentu czy form konstrukcji; mamy tu do czynienia ze wskrzeszeniem ducha dawnej azerbejdżańskiej architektury. Rezydencja Kulijewa do dziś zachwyca wyjątkową urodą.
Większość spośród pozostałych zaprojektowanych przez Skibińskiego domów ginie w szeregowej zabudowie wąskich bakińskich uliczek (architekt współpracował jeszcze przy budowie bardzo ciekawego, przypominającego orientalny dwór gmachu bakińskiego dworca kolejowego z 1883 r.; wielu autorów niesłusznie umniejsza jego rolę w tym przedsięwzięciu). Na przełomie XIX i XX w., gdy w Baku działała już cała plejada młodych, utalentowanych budowniczych, Skibiński odszedł ze służby miejskiej, a wkrótce potem zakończył także prywatną praktykę.

VI.
Inżynier cywilny KONSTANTY BORYSOGLEBSKI przybył do Baku w roku 1910 i objął stanowisko architekta miejskiego. Przedmiotem jego szczególnych starań stał się rozwój budownictwa użyteczności publicznej - miasto dotkliwie odczuwało brak tego typu obiektów. Sam zaprojektował przynajmniej dwie monumentalne budowle, które zajęły ważne miejsce w strukturze urbanistycznej śródmieścia.
Pierwszą z nich był usytuowany w sercu nowoczesnego Baku, przy ulicy Olgińskiej (dziś Rasułzade, 1912 r.) czterokondygnacyjny budynek "Hal Olgińskich" (znalazły się na przedłużeniu zaprojektowanego przez Skórewicza pasażu Tagijewa). Borysoglebski był architektem-tradycjonalistą, nieufnie odnosił się do nowych prądów i idei, pozostając wierny nieśmiertelnemu klasycyzmowi; styl ten zresztą, po stosunkowo krótkim okresie fascynacji secesją, wracał w Baku do łask. "Hale" dzielą się na dwie równe, wyraźnie wyodrębnione części. Dolną zajmują pomieszczenia handlowe z antresolami (które na fasadzie zaznaczone zostały półokrągłymi otworami okiennymi), natomiast w górnej znajdują się mieszkania. W elewacji szczytowej zwracają uwagę boczne, bogato dekorowane ryzality, wejścia ozdabiają efektowne portale.
Gimnazjum męskie - drugą znaną nam pracę Borysoglebskiego - zlokalizowano przy ulicy Bałachańskiej (obecnie Fizuli 61, 1913 r., teraz szpital), na rogu Krasnowodskiej (dziś Sameda Wurguna). Budynek charakteryzuje się monumentalizmem, klasycznymi formami i wykonanymi w kamieniu soczystymi detalami fasady. Wysuniętą centralną część elewacji frontowej podkreśla obejmujący dwa piętra joński portyk. Profilowane kolumny i klasyczny gzyms na tle boniowania dolnego piętra nadają gmachowi podniosły charakter. Gimnazjum stanowi jeden z nielicznych w przedrewolucyjnym Baku przykładów solidnego budownictwa oświatowego.
Działalność Borysoglebskiego kończy epokę "architektury boomu naftowego".

VII.
Obraz działalności polskich architektów w Baku - i szerzej: w Azerbejdżanie - byłby niepełny bez uwzględnienia poprzedników "wielkiej polskiej trójki", Gosławskiego, Płoszki i Skórewicza. Najbardziej znaczącym wśród nich był Eugeniusz Skibiński, jednak polscy budowniczowie przybywali do kraju nad Morzem Kaspijskim już w latach 70. XIX wieku.
IGNACY KRZYSZTAŁOWICZ pełnił funkcję naczelnego architekta guberni jelizawietpolskiej2; w 1873 roku sporządził on plan generalny stolicy guberni, zatwierdzony przez władze zwierzchnie (w owych czasach wykonywanie tego typu planów powierzano w Rosji nie architektom, lecz geometrom). W wyniku konsekwentnych działań urbanistycznych - Krzyształowiczowi pomagał w nich inżynier PAWEŁ KOGNOWICKI3 - Jelizawietpol zyskał przejrzyste rozplanowanie, co w prowincjonalnych ośrodkach Kaukazu Południowego należało do wyjątków. Polacy przeprowadzili też architektoniczno-budowlaną modernizację miasta, a sam Krzyształowicz zaprojektował w Jelizawietpolu i okolicach wiele domów mieszkalnych i pałacyków.
W latach 80. swoją rolę w rozbudowie Baku odegrali architekci ALEKSANDER KOSZYŃSKI i PAWEŁ ZALESSKI (ZALESKI), którzy projektowali budynki przeznaczone dla urzędów i domy mieszkalne dla urzędników.

***

Polscy architekci budowali w Azerbejdżanie - zwłaszcza w Baku, ale też poza nim, np. w Szemasze i Giandży - domy mieszkalne, dwory, pałace, wille, meczety, cerkwie, kościoły, hotele, teatry, kina, szkoły, urzędy, hale targowe, a nawet fabryki. Z dużą swobodą operowali najróżniejszymi stylami, od gotyku i renesansu po klasycyzm i secesję. Nie unikali czerpania z lokalnej tradycji architektonicznej, wznosząc miejscowym bogaczom rezydencje w stylu nazywanym romantyczno-narodowym. Świetnie czuli klimat Orientu. Biegle posługiwali się miejscowymi materiałami budowlanymi, w tym kamieniem. Dzieła Gosławskiego, Płoszki, Skórewicza, a także Skibińskiego, Borysoglebskiego i innych należą do wielkich osiągnięć architektury Azerbejdżanu, zaś skala, na jaką Polacy działali, pozwala mówić o wzniesionym przez nich "polskim Baku".

Oprac.: Wojciech Górecki



1 Waldemar Baraniewski, Kazimierz Skórewicz - architekt, konserwator, historyk architektury. 1866-1950. Warszawa 2000.

2 Jelizawietpol, przemianowany w czasach ZSRR na Kirowabad, dawna i obecna Giandża, wrócił do swojej historycznej nazwy po uzyskaniu przez Azerbejdżan niepodległości (1991 r).

3 Paweł Kognowicki (1871-1934), był absolwentem Petersburskiego Instytutu Inżynierów Cywilnych. W latach 1895-1910 pracował w jelizawietpolskim zarządzie gubernialnym, a następnie wyjechał do Tyflisu (Tbilisi). Po rewolucji październikowej wrócił do Baku.

4 Działalność polskich architektów w Baku i Azerbejdżanie to wielki temat badawczy, czekający na gruntowną monografię naukową, dobrze udokumentowaną książkę popularno-naukową, solidny film dokumentalny. Wśród publikacji, które pojawiły się w ostatnich latach i przynajmniej w pewnym stopniu wypełniają dotkliwą lukę w wiedzy na ten temat, warto wymienić pracę profesora Uniwersytetu Gdańskiego Andrzeja Chodubskiego "Aktywność kulturalna Polaków w Azerbejdżanie w XiX i na początku XX wieku ("Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Gdańskiego", nr 71/1986) i książkę "Polacy w Azerbejdżanie" tego samego autora (Toruń 2004). Syntetyczny zarys zagadnienia przedstawił redaktor Ryszard Badowski w artykule "Polscy architekci w Baku na przełomie XIX i XX wieku" (w książce o identycznym tytule - "Polacy w Azerbejdżanie" - pod redakcją profesora KUL, ks. Edwarda Walewandra, Lublin 2003).



SZAMIL FATUŁŁAJEW-FIGAROW ur. w Baku w 1928 r. Ukończył Wydział Architektoniczno-Budowlany Politechniki Azerbejdżańskiej (1953 r.), pracował w Instytucie Architektury i Sztuki Akademii Nauk Azerbejdżańskiej SRR (obecnie Narodowa Akademia Nauk Azerbejdżanu). W 1990 r. uzyskał tytuł profesora. Uznany w świecie autorytet w zakresie architektury islamskiej, pionier badań nad nowożytnymi założeniami miejskimi w regionie Środkowego Wschodu. Autor szeregu monografii, m.in. Urbanistyka Baku w XIX i na początku XX w. («Градостроительство Баку XIX - начала XX вв.», Leningrad 1978), Urbanistyka i architektura Azerbejdżanu w XIX i na początku XX w. («Градостроительство и архитектура Азербайджана XIX - начала XX века», Leningrad 1986), Meczety Azerbejdżanu (Teheran 1996, w jęz. farsi), Architektoniczna encyklopedia Baku («Архитектурная энциклопедия Баку», Baku-Ankara 1998), Budownictwo Apszeronu («Строительство Апшерона», Baku 2003) oraz ponad 70 artykułów naukowych, opublikowanych w kraju i za granicą, m.in. w Polsce.

 
 
(c) Embassy of the Republic of Azerbaijan in Poland